
Dołączyliśmy do ekipy i od tego momentu zaczęła się nasza prawdziwa przygoda. Osobno chcę wyróżnić lidera naszej ekipy. To on sprawił, że wyprawa była żywa, pełna emocji i naprawdę radosna. Jego energia, poczucie humoru, umiejętność wsparcia w trudnym momencie, perfekcyjna organizacja i elastyczność w każdej sytuacji zamieniły trek w ciepłą historię, do której chce się wracać. To nie była zwykła podróż – to doświadczenie, które zostało w sercu. Najcenniejsze jest to, że aż chce się wrócić w góry jeszcze raz.









